Gospodarze, podejmujący znacznie wyżej notowany zespół "Borkowianki", liczyli na niespodziankę i takowa była. Przy większym szczęściu (czytaj skuteczności napastników) mogła być jeszcze większa.  Spotkanie zakończyło się remisem 1 : 1. Wynik ustalono już w pierwszej połowie meczu. Przez pierwsze pół godziny tego pojedynku więcej okazji do zdobycia goli mieli zawodnicy Trzciany. Niestety nie potrafili wykorzystać sytuacji. Pierwszego gola zdobyli zawodnicy "Borkowianki". Po składnym ataku w 30 minucie spotkania wywalczyli rzut rożny. Po centrze z rogu obrońcy Trzciany wybili piłkę zbyt krótko i ta trafiła do napastnika gości, który nie miał większych problemów z pokonaniem Daniela Kukli. Wyrównanie padło na 5 minut przed końcem pierwszej połowy. Po składnej akcji prawą stroną boiska nastąpiła centra. Akcję prawidłowo "zamknął" Wojciech Kowalski strzelając wyrównującego gola.

    Druga połowa meczu to wyrównana gra. Dosyć groźnie atakowali goście, ale trzciański bramkarz nie dał się zaskoczyć. Ostatecznie mecz zakończył się remisem, jak się wydaje jest to wynik sprawiedliwy. Bardziej satysfakcjonuje on jednak drużynę gospodarzy, która zdobywając kolejny punkt, przesunęła się nieco w ligowej tabeli, zajmując teraz z 10 punktami dziesiąte miejsce. Wyprzedzająca ją w tabeli "Ceramika" Muchówka ma jednak aż 10 punktów więcej. Ale walczyć trzeba !

MINI FOTORELACJA

 
 
 

    LKS "Trzciana 2000" (żółto-czarne stroje).

wstecz