Trzciana - Świniary 1 :3.

    Nie udał się inauguracyjny występ piłkarzy "Trzciany 2000" przed własną publicznością. Na zmodernizowanym, wspaniale przygotowanym i pięknie się prezentującym boisku piłkarskim w Rdzawie drużyna gospodarzy uległa bowiem "Tęczy" Świniary 1 : 3.

   Mecz zaczął się od mocnego uderzenia gospodarzy. W 4 minucie meczu obrona gości źle się ustawiła, licząc na odgwizdanie spalonego i Daniel Zarzycki pięknym strzałem pokonał bramkarza gości. Szybko zdobyte prowadzenie jakby uśpiło czujność trzciańskiej drużyny, która zaczęła oddawać pole gościom. Już w 9 minucie spotkania było groźnie pod trzciańską bramką, ale strzał napastnika "Tęczy" był niecelny. W 13 minucie meczu goście jednak wyrównali. Po wrzutce z rzutu wolnego na pole karne Trzciany, środkowy napastnik gości zagrał celnie na skrzydło, nastąpił płaski strzał, po którym piłka znalazła się w trzciańskiej bramce. Kolejne minuty meczu to dalsze składne ataki gości. W 19 minucie meczu obrońca Trzciany uratował zespół od utraty drugiego gola wybijając piłkę z lini bramkowej, ale minutę później było już 2 :1 dla "Tęczy". Jacek Siudak wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem Trzciany Tomaszem Kuklą i ulokował piłkę w bramce. Kolejne dziesięć minut meczu to składne ataki zawodników ze Świniar. Potem do głosu doszli gospodarze. Mieli dwie okazje do zdobycia bramki, ale najpierw Daniel Zarzycki przestrzelił, a potem bramkarz gości wspaniale obronił strzał napastnika Trzciany.

    Zamiast wyrównania, padł wkrótce trzeci gol dla gości. Napastnicy "Tęczy" wymanewrowali trzciańską obronę i po raz trzeci płaskim strzałem ulokowali piłkę w bramce Tomasza Kukli. Ten wynik utrzymał się już do przerwy. Druga połowa była już bardziej wyrównana i obie drużyny miały po dwie - trzy sytuacje do strzelenia bramki.  Ekipa gospodarzy próbowała odmienić przebieg meczu, dokonując zmiany dwóch zawodników, ale obraz gry do końca już się nie zmienił i wynik 3 : 1 dla gości utrzymał się do końca meczu.

     Zwycięstwo "Tęczy" było zasłużone. Goście grali składniej i potrafili wykorzystać nadarzające się sytuacje strzeleckie. Dosyć pewnie zagrała ich obrona. Gospodarzom nie pomógł atut własnego boiska i doping nielicznych widzów. Na słabą frekwencję złożyła się chyba zła godzina meczu, albowiem pojedynek rozpoczął się o godzinie 11. Przyczyny porażki - niestety już czwartej z rzędu - można dopatrywać w słabej grze obrony i pomocy. Dobrze grali  natomiast napastnicy, ale byli w swoich poczynaniach osamotnieni.

     Pozostaje więc wierzyć, że lepiej będzie w następnych spotkaniach. O punkty w następnym meczu będzie jednak trudno, bo trzciańska drużyna zagra na wyjeździe z czołową drużyną B-klasy - Sobolowem.

   

MINI FOTORELACJA

I POŁOWA

Atak drużyny z Trzciany został powstrzymany przez obronę gości. Kontratak "Tęczy".
Groźna sytuacja pod trzciańską bramką. Tak padła trzecia bramka dla gości.
II POŁOWA
Trzciana nie wykorzystała tego rzutu wolnego. Walka o piłkę w środkowej strefie boiska.
Kolejna groźna sytuacja pod bramką Tomasza Kukli. Ostatnia groźna sytuacja pod bramką "Tęczy".

    LKS "Trzciana 2000" (żółto-czarne stroje) zagrał w tym meczu w składzie: Tomasz Kukla (bramkarz), Sławomir Dudzic, Jacek Pęcina, Krzysztof Szewczyk, Andrzej Wołowiec (od 55 minuty Janusz Grabowski), Paweł Chmielek (od 70 min. Dominik Kłósek), Dawid Halota, Bogdan Solarz, Daniel Zarzycki, Mariusz Solarz, Piotr Mucha.

wstecz