Na stadionie w Rdzawie nie było niespodzianki. Po zaciętym meczu gospodarze ulegli czołowej drużynie B-klasy "Tarnavi" w stosunku 2 : 4. Od początku mecz nie układał się po myśli gospodarzy. Już w 2 minucie meczu goście mogli prowadzić, ale po centrze z rzutu rożnego "główka" napastnika "Tarnavi" minęła nieznacznie poprzeczkę. Minutę później padł gol. Napastnicy gości wymanewrowali obronę Trzciany i sytuację sam na sam z trzciańskim bramkarzem wykorzystał Marcin Kopanica strzelając pierwszego gola dla swojej drużyny.

    Riposta gospodarzy była jednak prawie natychmiastowa. Przeprowadzili szybki atak prawą strona boiska, nastąpiła dokładna centra i Krzysztof Bębenek główką zdobył wyrównanie. Nastąpił teraz okres wzajemnych ataków. Dogodne sytuacje strzeleckie miały obie drużyny, ale gole nie padały. W 30 minucie tego meczu prowadzenie objęli gospodarze. Zdobywca golą znów był Krzysztof Bębenek. Trzciańska drużyna grała w tej części pojedynku dobrze i miała kolejną szansę na podwyższenie wyniku, ale strzał napastnika gospodarzy minął jednak bramkę. Skuteczniejsi okazali się goście, którzy w 40 minucie spotkania, strzałem z dalszej odległości pokonali Daniela Kuklę. Pierwsza połowa meczu zakończyła się więc remisowo.

    Na początku drugiej połowy znów zaatakowali gospodarze i znów zabrakło skuteczności. Około 65 minuty spotkania kontratak "Tarnavi" przeprowadzony prawą strona boiska zakończył się zdobyciem gola. Już po raz trzeci na listę strzelców wpisał się, grający z numerem 9 Marcin Kopanica. W 80 minucie meczu padła ostatnia bramka tego spotkania. Po centrze z rzutu rożnego najwyżej wyskoczył Krzysztof Zdybał i główką strzelił czwartego gola dla swojej drużyny.

   W sumie był to dosyć interesujący mecz. Licznie zgromadzona publiczność mogła być zadowolona z widowiska. Sporo pracy miał sędzia. Pokazał zawodnikom kilka żółtych kartek za faule i zbyteczną dyskusję z arbitrem. Zwycięstwo gości można uznać za w pełni zasłużone. Gospodarze stawili czołowej drużynie B-klasy zacięty opór i gdyby ich skuteczność była większa, mogła być niespodzianka.

MINI FOTORELACJA

I POŁOWA

Początek meczu Trzciana - Tarnawa. Tym razem trzciański bramkarz zdołał wypiąstkować piłkę.
Gorąca sytuacja pod bramką gości. Krzysztof Bębenek - zdobywca dwóch bramek dla Trzciany.
II POŁOWA
Niewykorzystana sytuacja - piłka minie bramkę "Tarnavi". Za ten faul zawodnik "Tarnavi" został ukarany żółtą kartką.
Zbigniew Midura i Marcin Kopanica. Jeden z ostatnich ataków drużyny gospodarzy.

    LKS "Trzciana 2000" (żółto-czerwone stroje) zagrał w tym meczu w składzie: Tomasz Kukla (bramkarz), Robert Grabowski, Sławomir Dudzic, Krzysztof Szewczyk, Andrzej Wołowiec, Wojciech Kowalski, Bogdan Solarz, Janusz Grabowski, Radosław Wójcik, Krzysztof Bębenek, Daniel Zarzycki. W II połowie na zmianę weszli także: Zbigniew Michura, Kamil Sroka.

wstecz