Mecz barażowy - rewanż - LZS "Novi" Jodłówka - LKS Trzciana 2000.

   Rewanżowy mecz barażowy o wejście do klasy okręgowej juniorów drużyna Trzciany rozegrała na stadionie LZS "Novi" Jodłówka już trzy dni po pierwszym spotkaniu, w którym, będąc zespołem lepszym, uległa jednak gościom na stadionie w Rdzawie 0 : 1. Wyprawa do Jodłówki miała więc pokazać, jaka jest rzeczywista wartość zespołu i czy potrafi on tym razem udowodnić swoją wyższość nad rywalem. Potrafili !! Ale nie było łatwo.

  Mecz barażowy - rewanż - LZS "Novi" Jodłówka - LKS Trzciana 2000. Mecz barażowy - rewanż - LZS "Novi" Jodłówka - LKS Trzciana 2000.

    Pierwsze chwile pobytu w Jodłówce były niepokojące. Pierwszym zaskoczeniem był fakt, że mecz sędziował ten sam sędzia, który był głównym arbitrem spotkania w Książnicach i do którego tak wiele pretensji mieli zawodnicy i działacze trzciańskiego klubu. Drugim stało się niezbyt miłe przyjęcie ze strony służb porządkowych, z którymi doszło do kilku słownych utarczek. Na szczęście obawy okazały się nieuzasadnione. Sędziowie poprowadzili ten mecz sprawiedliwie i tym razem żadna z drużyn nie może mieć do nich pretensji. Wraz z upływem czasu cichły także utarczki pomiędzy licznymi trzciańskimi kibicami, a porządkowymi gospodarzy. Do końca pobytu w Jodłówce nie doszło do żadnego incydentu.

 Mecz barażowy - rewanż - LZS "Novi" Jodłówka - LKS Trzciana 2000. Mecz barażowy - rewanż - LZS "Novi" Jodłówka - LKS Trzciana 2000.

      W pierwszych minutach tego zaciętego meczu zaatakowała Trzciana. Efektem naporu były jednak tylko rzuty rożne i wolne. W 2 minucie gry ostro zaatakowany trzciański obrońca Daniel Dudzic uderzył plecami w ławeczkę, znajdująca się w pobliżu boiska. Na szczęście trzciańskiemu zawodnikowi nic się nie stało, a obrońca gospodarzy ukarany został żółtą kartką. Przyznany rzut wolny nie został przez trzciańską drużynę wykorzystany. Wciąż utrzymywała się przewaga, grającej w niebieskich strojach drużyny z Trzciany, a gospodarze próbowali kontratakować.

  Mecz barażowy - rewanż - LZS "Novi" Jodłówka - LKS Trzciana 2000. Mecz barażowy - rewanż - LZS "Novi" Jodłówka - LKS Trzciana 2000.

  W 7 minucie groźnie strzelał Krzysztof Dziedzic, ale bramkarz gospodarzy obronił ten strzał. Potem dwukrotnie groźnie zaatakowali gospodarze, ale trzciański bramkarz Daniel Widła wspaniałymi paradami uratował swój zespół od utraty goli. W 19 minucie meczu udaną kontrę wyprowadziła drużyna gości. Piłkę przed bramką gospodarzy otrzymał Krzysztof Dziedzic i płaskim strzałem pokonał golkipera zespołu "Novi" Jodłówka. Stan meczu został więc wyrównany. Pięć minut później padło jednak wyrównanie.

  Mecz barażowy - rewanż - LZS "Novi" Jodłówka - LKS Trzciana 2000. Mecz barażowy - rewanż - LZS "Novi" Jodłówka - LKS Trzciana 2000.

    Gospodarze zaatakowali prawą stroną boiska. Nastąpiło silne, płaskie dośrodkowanie, piłka odbiła się od nóg trzciańskiego obrońcy Jana Sroki i wpadła do bramki Daniela Widły. Pechowo stracona bramka nie załamała trzciańskiej drużyny, która ponownie zaatakowała. Ale strzały trzciańskich napastników były anemiczne lub niecelne. Znów po kontrze było groźnie pod trzciańską bramką, ale ponownie udaną interwencją popisał się Daniel Widła. W odpowiedzi na ten atak drużyna Trzciany skontrowała (strzał Kukli) i tylko postawie swojego bramkarza gospodarze zawdzięczali, że nie padła bramka. Potem jeszcze dwukrotnie, po rzutach wolnych, groźnie było pod bramką gospodarzy. Drużyna Trzciany grała w tym okresie bardzo dobrze i tylko zawodziła skuteczność strzelecka. Czego nie zrobili napastnicy Trzciany, dokonał pomocnik - Sebastian Ujejski. Dokładnie przymierzył z rzutu wolnego i z odległości około 25 metrów piłkę posłał w samo okienko bramki gospodarzy. Trzciana objęła więc prowadzenie. Dwie minuty później z podobnego miejsca rzut wolny wykonywali gospodarze. Piłką jednak minęła spojenie słupka z poprzeczką o kilkadziesiąt centymetrów i wyszła w aut. W rewanżu zespół Trzciany uderzył w poprzeczkę bramki gospodarzy. Za chwilę to trzciański bramkarz miał dużo roboty, ale po raz kolejny popisał się udaną interwencją. Pierwsza, emocjonująca i stojąca na dobrym poziomie połowa tego, rewanżowego meczu zakończyła się więc wynikiem 2 : 1 dla Trzciany.

 Mecz barażowy - rewanż - LZS "Novi" Jodłówka - LKS Trzciana 2000. Mecz barażowy - rewanż - LZS "Novi" Jodłówka - LKS Trzciana 2000.

      Początek drugiej połowy meczu znów należał do Trzciany, która wykonywała dwukrotnie rzuty rożne. Po jednaj z tych akcji Michał Kukla strzelił w poprzeczkę bramki gospodarzy, a szczupakiem odbitą piłkę skierował do bramki Sebastian Ujejski. Był 56 minuta gry. W tym okresie gry bardzo dobrze grała prawa strona trzciańskiej pomocy i ataku, a centry Macieja Kępy siały zamieszanie na przedpolu bramkowym gospodarzy. Mądrze dyrygował grą kapitan trzciańskiej drużyny Łukasz Król. W ten bardzo gorący i parny wieczór zawodnicy z Trzciany zaczęli jednak opadać z sił. Trenerzy Cholewa i Grabowski zaczęli dokonywać zmian. Przez kilkadziesiąt minut groźnie atakowali gospodarze, grając głównie prawą stroną boiska. Ale wprowadzony za Jan Srokę Ireneusz Grabowski spisywał się bardzo dobrze. Jeśli już on został minięty, lub przepuścił dośrodkowanie, to stoperzy trzciańskiej drużyny powstrzymywali ataki napastników Jodłówki. W 68 minucie znów fantastycznie zachował się trzciański bramkarz, który wygrał pojedynek sam na sam z napastnikiem gospodarzy. W 70 minucie gry boisko opuścił bardzo zmęczony Sebastian Ujejski, a jego miejsce zajął Adrian Kukla. Potem na boisku pojawił się jeszcze Karol Grabowski. - Panowie gramy spokojniej ! Pomoc wraca !! - głośno kierował zespołem trener Bogdan Cholewa. Musiał krzyczeć coraz częściej, bo opadający z sił zawodnicy Trzciany tracili inicjatywę, a gospodarze przedostawali się na przedpole Daniela Widły coraz częściej. W 72 minucie piłka zatrzymała się na słupku trzciańskiej bramki. Okazję zmarnowali więc gospodarze, a w kontrataku Trzciana mogła podwyższyć wynik. Świetnie lewą strona boiska przedarł się Krzysztof Dziedzic i podał do Karola Grabowskiego, który z najbliższej odległości jednak spudłował. Dwie minuty później z podobnej kontry aż trzech napastników Trzciany było przed bramkarzem gospodarzy, ale Krzysztof Dziedzic nie podał im piłki, lecz uwikłał się w drybling i stracił piłkę.

  Mecz barażowy - rewanż - LZS "Novi" Jodłówka - LKS Trzciana 2000. Mecz barażowy - rewanż - LZS "Novi" Jodłówka - LKS Trzciana 2000.

    Niewykorzystane sytuacje szybko się zemściły. Po rzucie rożnym gospodarze wykorzystali zamieszanie na przedpolu bramki Widły i ich napastnik umieścił piłkę w trzciańskiej bramce. 3 : 2 i jeszcze kilka minut gry. Taki wynik dawał trzciańskiej drużynie awans, ewentualny remis już nie. Stąd ostatnie minuty gry były bardzo nerwowe. Gospodarze postawili na atak i tym samym narazili się na kontry gości. Na kilka minut przed końcem meczu niedaleko przed linia pola karnego sfaulowany został Krzysztof Dziedzic. Strzał Jakuba Solarza był jednak niecelny. Niebawem sędzia odgwizdał koniec meczu. Wielka radość zapanowała wśród zawodników i kibiców Trzciany. Rozległy się chóralne śpiewy, które nie ustawały właściwie przez całą drogę powrotną. Najgłośniej śpiewano przed domem prezesa zarządu klubu Wiesława Kukli i na trzciańskim rynku.

Mecz barażowy - rewanż - LZS "Novi" Jodłówka - LKS Trzciana 2000. Mecz barażowy - rewanż - LZS "Novi" Jodłówka - LKS Trzciana 2000.

   Młoda trzciańska drużyna, z której w następnym sezonie odejdzie z powodu przekroczenia limitu wiekowego tylko trzech zawodników, osiągnęła więc historyczny sukces. Z tutejszych zespołów w tak wysokiej klasie rozgrywek nikt jeszcze do tej pory nie grał. Ale awans pociąga za sobą znacznie większe wymagania zarówno wobec działaczy klubu, jak i samych zawodników. Ulegną także zwiększeniu wydatki, bo trzeba będzie wyjeżdżać na rozgrywki do znacznie odleglejszych miejscowości. Władze klubu obiecują jednak, że środki będą. Oby tylko piłkarze potrafili dobrze przygotować się do znacznie wyższych wymagań, jakie będą im stawiać drużyny klasy okręgowej.

Kilknij, aby uzyskać powiększenie !

   W meczach barażowych o wejście do klasy okręgowej juniorów wystąpili: Daniel Widła, Jakub Solarz, Dawid Poznański, Jan Sroka, Ireneusz Grabowski, Daniel Dudzic, Sebastian Ujejski, Maciej Kępa, Łukasz Król, Michał Kukla, Krzysztof Dziedzic, Łukasz Krakowski, Daniel Gumuliński, Karol Grabowski, Adrian Kukla, Krzysztof Trzeciak.

wstecz