Mecz juniorów: N. Wiśnicz - Trzciana.

      20 maja 2006 roku - to ważna data dla drużyny juniorów z Trzciany, którzy - chcąc myśleć o awansie do "okręgu" - musieli wygrać na stadionie w Nowym Wiśniczu z czołową drużyną tej klasy rozgrywek - "Szreniawą". Od razu należy powiedzieć, że to bardzo trudne zadanie udało się trzciańskim zawodnikom w pełni zrealizować.
      Mecz rozpoczął się od ataków drużyny gospodarzy, co nie zapowiadało drużynie z Trzciany łatwego zadania. Już w piątej minucie gry było niebezpiecznie pod bramka Daniela Widły, ale na szczęście piłka przeleciała tuż obok bocznego słupka.
     Kilka minut później, po szybkim kontrataku, zespół Trzciany pod polem karnym przeciwnika piłkę otrzymał Krzysztof Dziedzic który z poświęceniem wybił piłkę spod bramkarza,  podał  do Macieja Kępy który przytomnie dośrodkował do Łukasza Krakowskiego, który okazji nie zmarnował i Trzciana objęła prowadzenie 1 : 0. Potem gra się wyrównała i tak było do 22 minuty gry, kiedy gospodarze doprowadzili do remisu po rzucie rożnym.

Krzysztof Dziedzic w walce o piłkę z wiśnickim bramkarzem. Bramka wyrównująca.

    Po stracie gola zawodnicy z Trzciany nie podłamali się i w 25 minucie ,po rajdzie prawa flanką, Krzysztof Dziedzic strzelił w długi róg wiśnickiej bramki i Trzciana znów objęła prowadzenie. Autor gola w napadzie radości wykonał dwa salta w tył. Od tej pory gra toczyła się pod dyktando drużyny gości, czyli Trzciany. W 36 minucie spotkania, po dośrodkowaniu przez Łukasza Krakowskiego z lewej strony w sam środek pola karnego, na doskonałej pozycji znalazł się Marcin Ujejski i główką skierował piłkę do bramki. To całkowicie pognębiło zawodników z Wiśnicza.  W 42 minucie gry gospodarze mieli dogodną sytuacje z rzutu wolnego, wykonywanego z odległości 20 metrów, ale na na miejscu był dobrze dysponowany Daniel Widła, który popisał się piękną paradą i sparował piłkę za bramkę.

Trzecia bramka dla Trzciany. Udana interwencja Daniela Widły.

     Chwilę później w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Krzysztof Dziedzic, lecz został brutalnie zatrzymany, (4442) za co stoper ,,Szreniawy" ujrzał czerwony kartonik i musiał opuścić boisko. Było to przełomowy moment w meczu.

Faul na Krzysztofie Dziedzicu. Atak "Szreniawy" na trzciańską bramkę.

     Druga połowa meczu rozpoczęła się od szansy trzciańskiej drużyny na kolejną bramkę. W polu karnym został faulowany jej  zawodnik i sędzia zarządził rzut karny. Do piłki podszedł kapitan Marcin Ujejski,  uderzył silnie, ale tor je lotu wiśnicki bramkarz zdołał przeciąć. Przy tej interwencji doznał kontuzji i musiał opuścić boisko.
     Od tej pory drużyna z Trzciany dominowała zdecydowanie na boisku. Zastępca trenera na ten mecz Robert Grabowski zaczął więc wprowadzać "świeżych" zawodników, a obraz gry i tak się nie zmienił. W 58' pięknym strzałem z około 30 m Łukasz Krakowski przelobował bramkarza i podwyższył wynik spotkania na 4 : 1 dla Trzciany.
    Ale i Nowy Wiśnicz miał okazję na kolejna bramkę. Jeden z jego zawodników po 40 metrowym rajdzie,  w którym mijał zawodników Trzciany jak "tyczki slalomowe",  z ogromna siłą uderzył na bramkę Daniela Widły, ale przed stratą gola uchroniła drużynę gości poprzeczka.

Trzecia bramka Łukasza Krakowskiego. Bramka Adriana Kukli.

     W 71 minucie gry, po dośrodkowaniu Michała Poznańskiego, piłka znalazła odbiorcę - Łukasza Krakowskiego i ten skierował ją do bramki. Był to trzeci jego gol w tym meczu (hat-trick). Wciąż atakowała Trzciana. Nowi zawodnicy pokazali się z dobrej strony, a najlepszym tego przykładem był gol, zdobyty Adriana Kuklę. Zawodnik ten wszedł na boisko w 80 minucie gry. Lekkie rozkojarzenie po zdobytym golu przez Trzcianę, wykorzystali gospodarze przeprowadzając szybką akcję środkiem boiska i zdobywając gola. 

Ostatni gol meczu. Sprawdzanie kart zawodników z Trzciany.

     Nie mogąc pogodzić się z porażką i szukając dla siebie ostatniej szansy gospodarze, którzy za wszelka cenę chcieli zdobyć komplet punktów, poprosili sędziego o sprawdzenie zawodników Trzciany, co gracze gości przyjęli to ze spokojem, ponieważ wszyscy mieli je aktualne. Zwycięstwo 6 : 2 nad drużyna z Nowego Wiśnicza przybliżyło Trzcianę do pierwszego miejsca w lidze.

wstecz