Przez osiemdziesiąt minut derbowego pojedynku drużyn z dawnej gminy Żegocina utrzymywał się wynik bezbramkowy. Przez większą część meczu zawodnicy z Trzciany mieli na stadionie w Żegocinie optyczną przewagę. Grali dobrze, zwłaszcza prawą stroną boiska. Mieli kilka dogodnych sytuacji strzeleckich (Wojciech Kowalski, Krzysztof Bębenek), których nie potrafili wykorzystać. Kiedy już wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowo, padły gole. Dwa z nich (w 83 i 85 minucie meczu) strzelił "Beskid" po rzutach wolnych. W obu przypadkach źle ustawiony był mur trzciańskich zawodników. Trzecią bramkę Trzciana straciła w przedostatniej minucie meczu, po zamieszaniu na polu karnym.

    Szkoda straconej szansy, nawet na zwycięstwo, bo okazje ku temu były. Wynik zdecydowanie nie odzwierciedla przebiegu meczu. Gospodarze pokazali jednak charakter i ambitnie walczyli o zwycięstwo.

MINI FOTORELACJA

  
Pierwszy okres meczu to przewaga drużyny Trzciany. Krzysztof Szewczyk wyprowadza kolejny atak na bramkę "Beskidu".
  
Przewaga Trzciany utrzymywała się przez większą część meczu. W pierwszej połowie gospodarze stworzyli niewiele groźnych sytuacji.
  
Tym razem mało skuteczne zagrał trzciański atak. Niewykorzystany rzut wolny.

Niecelna główka Krzysztofa Bębenka. Po tym rzucie wolnym padła pierwsza bramka dla "Beskidu".

     Sporo pracy nad poprawą skuteczności czeka więc trenera i zawodników na treningach. Drużyna nie gra bowiem źle, ale nie potrafi wykorzystać sytuacji strzeleckich. Okazja do poprawy bilansu bramkowego będzie już za tydzień, podczas meczu z "Rabą" Niedary (4 września, Rdzawa, godz. 17.00).

wstecz