Liga juniorów: Trzciana - Wolania 0 : 1

     Gdyby juniorzy Trzciany zagrali cały mecz tak, jak ostatni kwadrans, mogli mecz z czołową drużyna I ligi wygrać. "Wolania" nie pokazała na stadionie w Rdzawie nic rewelacyjnego, ale zwycięstwo tej drużyny jest zasłużone. Mieli bowiem kilka sytuacji strzeleckich więcej i zdecydowanie lepiej grali zespołowo.
    Gospodarze grali na jedynego wysuniętego do przodu napastnika Łukasza Krakowskiego, co przez 75 minut gry nie przyniosło żadnej klarownej sytuacji strzeleckiej.

     iga juniorów: Trzciana - Wolania 0 : 1 iga juniorów: Trzciana - Wolania 0 : 1
Losowanie stron. Początek meczu - walka w środku pola.
    iga juniorów: Trzciana - Wolania 0 : 1 iga juniorów: Trzciana - Wolania 0 : 1
Gorąco pod bramką Daniela Widły. Groźna sytuacja pod bramką "Wolanii".

     Pierwsza połowa nie przyniosła właściwie żadnych specjalnych emocji. Obie drużyny bez powodzenia usiłowały  przedostać się przez obronę rywali. Było mnóstwo niecelnych podań, a napastnicy "Wolanii" grzeszyli dodatkowo brakiem celności w strzałach. W 22 minucie gry goście mieli pierwszą okazje na bramkę, na dodatek samobójczą. Zacentrowana z lewej strony piłka odbiła się od nogi Karola Grabowskiego i minimalnie minęła poprzeczkę bramki Daniela Widły. Pierwszy groźny atak gospodarzy miał miejsce w 25 minucie gry, ale strzał Krzysztofa Trzeciaka był niecelny. W 35 minucie z dosyć dogodnych sytuacji napastnicy "Wolanii" strzelali, ale słabo i na dodatek niecelnie. Minutę później dla odmiany groźnie było pod bramką gości. Po rzucie wolnym w wykonaniu Łukasza Krakowskiego zrobiło się małe zamieszanie pod bramką, ale ostatecznie obrońcy zażegnali niebezpieczeństwo. W rewanżu, także z rzutu wolnego goście strzelili, ale w boczną siatkę trzciańskiej bramki. Chwilę później zawodnicy gości dwukrotnie strzelali niecelnie. W 43 minucie gry, po udanej akcji Krakowskiego dobrej okazji nie wykorzystał Krzysztof Trzeciak, strzelając tak, że bramkarz "Wolanii" zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 0 : 0.

    Liga juniorów: Trzciana - Wolania 0 : 1 iga juniorów: Trzciana - Wolania 0 : 1
Ten strzał minął bramkę Daniela Widły. Goście w ataku na trzciańską bramkę.
 Liga juniorów: Trzciana - Wolania 0 : 1 Liga juniorów: Trzciana - Wolania 0 : 1
Łukasz Krakowski egzekwujący rzut rożny. Rzut wolny na trzciańską bramkę.

   Początkowy kwadrans pierwszej połowy do złudzenia przypominał to, co działo się w I połowie gry. W 65 minucie gry goście wywalczyli rzut rożny. Precyzyjne centra trafiła na głowę zawodnika gości i ten nie miał trudności z trafieniem do bramki opuszczonej po wybiegu do centry przez Daniela Widłę. Dwie minuty później kolejny strzał napastnika gości trafił w poprzeczkę trzciańskiej bramki i piłka wyszła w pole. Od tego momentu goście mieli znaczna przewage. Grali piłką długo, dosyć składnie, a gospodarze nie potrafili na dłużej wyjść z własnej połowy boiska. Rzut wolny tuż zza linii pola karnego wykonany przez Łukasza Krakowskiego zbyt słabo nie sprawił wielkiego kłopotu bramkarzowi gości, ale stał się sygnałem do energiczniejszych ataków gospodarzy. Animuszu dodała im także skuteczna interwencja Daniela Widły, który świetnie obronił strzał napastnika gości, a następnie skuteczna obrona piłki zmierzającej do jego bramki - wybicie jej z linii bramkowej przez pomocnika Trzciany. W 88 minucie gry w doskonałej sytuacji znalazł się Andrzej Grabias. Niestety jego strzał minął poprzeczkę bramki gości.

iga juniorów: Trzciana - Wolania 0 : 1 iga juniorów: Trzciana - Wolania 0 : 1
Celna główka na bramkę Trzciany. Interwencja bramkarza drużyny gości.
iga juniorów: Trzciana - Wolania 0 : 1 iga juniorów: Trzciana - Wolania 0 : 1
Niecelny strzał Andrzeja Grabiasa. Ostatnia szansa na bramkę dla Trzciany.

     Do końca meczu pozostawało już jednak niewiele czasu, choć sędzia doliczył dodatkowe 3 minuty. Znów nadarzyła się doskonała okazja na wyrównanie. Sa sfaulowanie Łukasza Krakowskiego tuż przed linia pola karnego sędzia zarządził rzut wolny. Dobrze uderzył Łukasz Krakowski, ale jego strzał trafił w któregoś z zawodników stojących w murze i piłka wyszła na rzut rożny. Centra - wybicie - gwizdek - koniec meczu. Szkoda straconej szansy na wzięcie rewanżu na drużynie "Wolanii", która tak wysoko wygrała w I rundzie rozgrywek.

wstecz