Trzciana - Mikluszowice 3 : 1.

    Zwycięstwo gospodarzy nad grającym w czerwonych strojach "Promieniem" Mikluszowice jest zasłużone, ale wcale nie przyszło tak łatwo. O końcowym wyniku z pewnością zdecydował początek meczu, gdy gospodarzom, po składnych akcjach, udało się strzelić dwie bramki. Już w 3 minucie gry, po szybkiej akcji praw? stron? boiska celnie do bramki rywali strzelił Wojciech Kowalski. Potem gra się nieco wyrównała i pierwszą okazję na bramkę mieli goście. Było to w 15 minucie gry, gdy zawodnik gości nie zdołał opanować - po rzucie wolnym - piłki w pobliżu Daniela Widły.
    W 20 minucie gry było już 2 : 0 dla Trzciany. Bramka padła znów po akcji praw? strona boiska. Po centrze na pole karne nastąpiło zamieszanie. Na miejscu znalazł się Kamil Sroka, który z bliskiej odległości wpakował piłkę do bramki "Promienia". Go?cie protestowali, twierdząc, że było zagranie ręką. Efekt - żółta kartka za krytykowanie orzeczenia sędziego.
   Zawodnicy Trzciany mieli przed przerw? jeszcze kilka dogodnych sytuacji strzeleckich, ale nie zostały one wykorzystane (Sroka, Bębenek, Król). W 35 minucie, po błędzie obrony zawodnik "Promienia" znalazł się w sytuacji sam na sam z Danielem Widłą. Trzciański bramkarz zdołał jednak obronić strzał.

Trzciana - Mikluszowice. Trzciana - Mikluszowice.
Gol Wojciecha Kowalskiego. Kontratak "Promienia" i rzut wolny.
Trzciana - Mikluszowice. Trzciana - Mikluszowice.
Akcja pod bramką "Promienia". Niecelny strzał lewoskrzydłowego "Promienia".
Trzciana - Mikluszowice. Trzciana - Mikluszowice.
Akcja pod jedną i pod drugą bramką.
Trzciana - Mikluszowice. Trzciana - Mikluszowice.
Bramkarz Trzciany powstrzymuje atak "Promienia". Zamieszanie na polu karnym Trzciany. Broni Widła.
Trzciana - Mikluszowice. Trzciana - Mikluszowice.
Tak padł jedyny gol dla "Promienia". Po meczu goście poprosili o weryfikację zawodników Trzciany.

   Trzciański bramkarz był bohaterem tego meczu. W drugiej połowie musiał wielokrotnie interweniować i robić to skutecznie. Np. w 47 minucie gry wybił piłkę nogą tuż przed szarżującym napastnikiem gości, a w 53 wybił piłkę szybującą po rzucie wolnym w samo górne okienko bramki. W 58 minucie gry padła trzecia bramka dla Trzciany. Skuteczny kontratak wyprowadził praw? stron? Wojciech Kowalski i po solowej akcji strzelił z narożnika pola karnego lobując interweniującego bramkarza.
   Teraz drużyna Trzciany, jakby zadowolona z wyniku, pozwoliła grać "Promieniowi". Pełne ręce roboty miał Daniel Widła, gdyż trzciańska obrona zaczęła robić sporo błędów. Długo udawało się utrzymać wynik i były nawet szanse na jego podwyższenie (Kowalski, Holota). Goście zdołali jednak strzelić honorową bramkę. Wynik oddaje więc w pełni to, co działo się na boisku.

wstecz