Trzciana - "Motor" Bogucice 2 : 2.

    Zacznę od końca. Konfrontacja z udziałem sędziów i zawodników po zakończeniu spotkania na stadionie w Rdzawie wykazała, że w drużynie gości grał nieuprawniony zawodnik. Ustalony więc na boisku wynik będzie najprawdopodobniej zweryfikowany jako walkower dla drużyny gospodarzy. Decyzję w tej sprawie podejmie Komisja Gier i Dyscypliny Bocheńskiego Podokręgu Piłki Nożnej.
    Mecz na stadionie w Rdzawie miał dwie odmienne odsłony. Pierwsza połowa to zdecydowana przewaga, grającej w niebieskich strojach, drużyny Trzciany. W drugiej dobrze grali już tylko goście - zawodnicy "Motoru" Bogucice.

Trzciana - Motor. Trzciana - Motor.
Początek meczu - groźne akcje Trzciany. Gol Wojciecha Kowalskiego.

   Zawodnicy Trzciany już po dwóch minutach gry mogli prowadzić 2 : 0. Mogli, ale niestety z dosyć dogodnych sytuacji strzelali niecelnie (Bębenek, Szewczyk). Ale w 10 minucie gry było już 1 : 0, gdy po akcji całego zespołu do bramki "Motoru" z bliskiej odległości strzelił Wojciech Kowalski. Drużyna gospodarzy grała w tym okresie meczu pomysłowo, a goście nie stworzyli sobie ani jednej sytuacji bramkowej. W ciągu kolejnych minut gry zespół Trzciany wypracował sobie kilka dogodnych sytuacji strzeleckich, które były jednak seryjnie marnowane (Sroka, Bębenek). Pierwszy groźny strzał na bramkę Tomasza Kukli zawodnicy "Motoru" oddali dopiero w 23 minucie gry. Cztery minuty później szczęście dopisało gospodarzom, bo strzał napastnika "Motoru" wylądował na poprzeczce trzciańskiej bramki. W 32 minucie gry Trzciana znów miała doskonałą sytuację strzelecką, ale "prawem serii" znów jej nie wykorzystali. Minutę później groźny strzał Wojciecha Kowalskiego zdołał obronić bramkarz "Motoru". Na minutę przed końcem I połowy meczu Trzciana wykonywała rzut wolny. Strzał w kierunku bramki powstrzymał ręka jeden z zawodników w murze i sędzia zarządził rzut karny, pewnie wyegzekwowany przez Bogdana Solarza.

Trzciana - Motor. Trzciana - Motor.
Jeden z nielicznych w I połowie ataków  "Motoru". Niewykorzystana sytuacja gospodarzy.

    Prowadzenie 2 : 0 uśpiło zawodników drużyny gospodarzy. Jeszcze na początku drugiej połowy przeprowadzali groźne akcje, ale z upływem czasu grali coraz gorzej. W 65 minucie gry, po nieprawidłowym zatrzymaniu zawodnika gości na polu karnym przez trzciańskiego obrońcę sędzia zarządził rzut karny dla "Motoru". Tomasz Kukla wyczuł intencję strzelającego i zdołał obronić strzał pomocnika gości. Tylko dobrej postawie bramkarza gospodarze zawdzięczają, że w tym okresie gry nie stracili paru bramek. O końcowym wyniku meczu rozstrzygnął ostatni kwadrans gry. W 75 minucie gry po błędzie trzciańskiej obrony goście zdobyli bramkę kontaktową i nadal groźnie atakowali. Zawodnikom Trzciany zaczynało brakować sił. Przestała funkcjonować linia pomocy. Musiało się to źle skończyć. Po rzucie rożnym obrona nie upilnowała zdobywcy pierwszej bramki i ten pięknym strzałem w samo okienko doprowadził do remisu. Do końca meczu pozostawało tylko 5 minut gry. Gospodarze ruszyli jeszcze do ataku, ale znów strzelali niecelnie (Kukla). Ostatni atak Trzciany zakończył się starciem na polu karnym, ale - choć gospodarze domagali się rzutu karnego, sędzia nie odgwizdał przewinienia. Końcowy wynik 2 : 2. Chwile potem gospodarze poprosili o sprawdzenie zawodników. Rozpoczęto konfrontację, która dobitnie pokazała, że w drużynie gości grał nieuprawniony zawodnik.

Trzciana - Motor.  Trzciana - Motor.
Kolosalne zamieszanie pod trzciańską bramką. Jedna z ostatnich akcji gospodarzy.

  "Trzciana 2000" zdobędzie więc z pewnością 3 punkty walkowerem. Ale końcówkę tego sezonu nie może uznać za korzystną. - Zawodnicy są przemęczeni. Wpływ na to miał także turniej o puchar Wójta Gminy Trzciana, rozgrywany w okresie wakacji. Nie wszyscy zawodnicy przychodzą regularnie na treningi. Dobrze więc, że zakończyła się już ta runda rozgrywek. Szansę na awans do A - klasy mamy nadal, więc tylko od tego, jak przepracujemy okres zimy, zależeć będzie jak wykorzystamy szansę - powiedział po meczu trener trzciańskiego zespołu Bogdan Cholewa. 

wstecz