LKS Trzciana - "Beskid" Żegocina 1 : 1 (1 : 0)

   

     W lokalnych derbach - remis. Wynik nie krzywdzi żadnej ze stron. To, że w ogóle padły bramki - jest "zasługą" bramkarzy, gdyż błędy Mariana Kępy z "Beskidu" i Daniela Widły z "Trzciany" dały bramki. Grająca w żółtych strojach drużyna gospodarzy rozpoczęła dobrze, ale bramkę zdobyła w dziwnych okolicznościach. Po wrzutce na pole karne żegociński bramkarz źle obliczył wysokość kozła piłki i ta przeskoczyła go. Dopadł ją jeszcze Krzysztof Bębenek i wpakował ją do siatki rywali. Była 10 minuta gry.

   
LKS Trzciana - "Beskid" Żegocina 1 : 1 (1 : 0) LKS Trzciana - "Beskid" Żegocina 1 : 1 (1 : 0)
Drużyna gości usiłuje wyprowadzić kontratak. Piłka w żegocińskiej bramce. Radość W. Kowalskiego.

    Potem gra się wyrównała. Warunki do gry w tym okresie były trudne ze względu na ciągle padający deszcz. Ze strony żegocińskiej dwukrotnie strzelał na bramkę Tomasza Kukli Radosław Mikus, na żegocińską Łukasz Król. Około 22 minuty gry trzciański bramkarz pośliznął się i nadwyrężył mięśnie nogi, ale powrócił do gry. Kilka minut później niegroźnego urazu doznał dla odmiany bramkarz "Beskidu". W 34 minucie gry gospodarze mogli objąć prowadzenie, ale lewoskrzydłowy z bliskiej odległości nie trafił do pustej bramki. W odpowiedzi żegociński pomocnik z 3 metrów strzelił w słupek trzciańskiej bramki. Ostatni fragment pierwszej połowy to optyczna przewaga gości, ale wynik nie uległ już zmianie, gdyż goście strzelali niecelnie, albo na posterunku był Tomasz Kukla.

LKS Trzciana - "Beskid" Żegocina 1 : 1 (1 : 0) LKS Trzciana - "Beskid" Żegocina 1 : 1 (1 : 0)
Trzciańscy obrońcy wyjaśniają sytuację. "Beskid" wyprowadza kontratak.

   W drugiej połowie przestało padać i warunki do gry były nieco lepsze, choć nawierzchnia boiska była nadal śliska. Najpierw zaatakowała Trzciana. Niewiele chybił Maciej Kępa. W odpowiedzi groźnie strzelił Marcin Guzik, ale Tomasz Kukla wybił piłkę na rzut rożny. Około 55 minuty gry zaznaczyła się wyraźna przewaga gości. Strzelili m. in. w poprzeczkę trzciańskiej bramki. Po kontrataku strzelał Wojciech Kowalski, ale żegociński bramkarz zdołał wychwycić piłkę.

LKS Trzciana - "Beskid" Żegocina 1 : 1 (1 : 0) LKS Trzciana - "Beskid" Żegocina 1 : 1 (1 : 0)
Centra na przedpole bramki "Beskidu". Rzut wolny na bramkę Trzciany.
LKS Trzciana - "Beskid" Żegocina 1 : 1 (1 : 0) LKS Trzciana - "Beskid" Żegocina 1 : 1 (1 : 0)
Minimalnie niecelny strzał Macieja Kępy. Udana interwencja Tomasza Kukli.

   W 65 minucie gry z rzutu wolnego minimalnie niecelnie strzelił Maciej Kępa. W 82 minucie gry dwukrotnie groźnie strzelali napastnicy "Beskidu", ale udanymi interwencjami popisał się Tomasz Kukla. Minutę później doznał jednak groźnej kontuzji i w bramce zastąpił go Daniel Widła.

LKS Trzciana - "Beskid" Żegocina 1 : 1 (1 : 0) LKS Trzciana - "Beskid" Żegocina 1 : 1 (1 : 0)
To już interwencja Daniela Widły. Jeden z ostatnich ataków Trzciany na bramkę Żegociny.

   Gospodarze mieli okazje na podwyższenie wyniku, ale strzał Krzysztofa Bębenka z dalszej odległości wylądował na poprzeczce żegocińskiej bramki. To się zemściło, bo na pięć minut przed końcem meczu niezbyt fortunnie interweniował Daniel Widła, puszczając strzał Pawła Janiczka, który wszedł na zmianę w II połowie gry. Końcowy okres meczu to wzajemne ataki obu drużyn, ale bez dogodnych sytuacji strzeleckich.
     Sąsiadujące ze sobą w tabeli drużyny podzieliły się więc punktami. Niestety żadna z nich nie ma już szans na awans do A-klasy. Kolejne derby byłej gminy Żegocina jesienią. Pocieszające jest to, że w obu zespołach pojawiło się sporo młodych graczy, którzy po nabyciu ligowego doświadczenia stanowić będą w kolejnym sezonie podpory swoich drużyn.

wstecz