Juniorzy : Trzciana - "Piast" Łapanów.1.09.2007

       Bardzo udanie wystąpiła nowa drużyna trzciańskich juniorów w inauguracyjnym meczu sezonu 2007/2008. 1 września 2007 roku rozgromiła w Rdzawie "Piasta" Łapanów aż 7 : 0. Pierwsza połowa tego meczu w żadnym wypadku nie zapowiadała takiego wyniku. Wprawdzie grający w żółtych koszulkach juniorzy Trzciany mieli przewagę, ale nie była ona aż tak duża, a poza tym z trzech stuprocentowych sytuacji strzeleckich wykorzystali tylko jedną. Tę pierwszą bramkę zdobył Adrian Kukla w 14 minucie gry, strzelając z woleja po akcji Krzysztofa Dziedzica lewą stroną boiska i jego strzale sparowanym przez bramkarza "Piasta" pod nogi trzciańskiego napastnika.

      Juniorzy : Trzciana - "Piast" Łapanów.1.09.2007  Juniorzy : Trzciana - "Piast" Łapanów.1.09.2007
Mateusz Zając z "Piasta" w walce z Adrianem Kuklą z Trzciany. Pierwsza udana interwencja debiutanta Karola Piszczka - bramkarza Trzciany.
 Juniorzy : Trzciana - "Piast" Łapanów.1.09.2007  Juniorzy : Trzciana - "Piast" Łapanów.1.09.2007
Ten strzał K. Dziedzica bramkarz obroni, ale dobitka A. Kukli będzie skuteczna. Znów gorąco pod bramką "Piasta" - tym razem bramka nie padła.

     Pierwsza połowa nie przyniosła już wielu większych emocji. Obie drużyny bez powodzenia usiłowały  przedostać się przez obronę rywali. Było dużo niecelnych podań, a napastnicy gospodarzy grzeszyli dodatkowo brakiem celności w strzałach. W 18 minucie gry Krzysztof Trzeciak miał okazję podwyższyć wynik, ale po zespołowej akcji strzelił w boczną siatkę bramki rywali. Po centrze Mateusza Robaka w 33 minucie gry zakotłowało się na przedpolu bramki gości, ale skuteczna interwencja popisał się ich bramkarz i wybił piłkę na rzut rożny. Trzy minuty później po ładnej zespołowej akcji strzelał Adrian Kukla, ale i tym razem bramkarz gości popisał się skuteczna interwencją. Pierwsza połowa meczu zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem gospodarzy. Dodać należy, że goście ani razu w tej części spotkania nie zagrozili poważniej bramce Trzciany, w której zadebiutował Karol Piszczek.

     Juniorzy: Trzciana - "Piast" Łapanów.1.09.2007 Juniorzy: Trzciana - "Piast" Łapanów.1.09.2007
Ten strzał trzciańskiego pomocnika wyładował na bocznej siatce bramki gości. Bramkarz "Piasta" ratuje swój zespół przed utratą drugiej bramki.

   Czego nie zdołali zrobić zawodnicy "Piasta" w pierwszej połowie, mogli uczynić na początku drugiej części gry. Tylko dużej ich nieskuteczności zawodnicy gospodarzy mogą zawdzięczać, że nie stracili bramki. Sytuacje ku temu były aż trzy. Wkrótce jednak zawodnicy gospodarzy "obudzili się" i zaczęli groźnie atakować. Sygnał do ataku dał Karol Grabowski. Jego pierwszy strzał był jednak niecelny. W 68 minucie gry, po błędzie obrony drużyny gości celnie, płasko strzelił inny debiutant w trzciańskiej drużynie Mateusz Robak i gospodarze prowadzili już 2 : 0.

 Juniorzy: Trzciana - "Piast" Łapanów.1.09.2007  Juniorzy: Trzciana - "Piast" Łapanów.1.09.2007
Mateusz Robak w ataku na bramkę rywali. Niecelny strzał Karola Grabowskiego dal sygnał do ataku.
 Juniorzy: Trzciana - "Piast" Łapanów.1.09.2007  Juniorzy: Trzciana - "Piast" Łapanów.1.09.2007
Celny strzał Mateusza Robaka i 2 : 0 dla Trzciany. Rzut wolny na trzciańską bramkę.

     Potem rozpoczął się koncertowy kwadrans gry drużyny gospodarzy, a zwłaszcza jej lewoskrzydłowego Krzysztofa Dziedzica. Szybki napastnik z Trzciany wygrywał pojedynki biegowe i skutecznie strzelał. W 62 minucie gry po podaniu Karola Grabowskiego strzelił pierwszą swoja w tym meczu bramkę, a dwie minuty później - po indywidualnej akcji - drugą. W 72 minucie gry na 5 : 0 podwyższył Karol Grabowski. Minutę później swoją trzecią bramkę w tym meczu zaliczył Krzysztof Dziedzic. Ten sam zawodnik znokautował rywali w 76 minucie gry strzelając ostatnią bramkę w tym jednostronnym meczu.

Juniorzy: Trzciana - "Piast" Łapanów.1.09.2007  Juniorzy: Trzciana - "Piast" Łapanów.1.09.2007

     Końcowy wynik jest może za wysoki, ale zwycięstwo nowej drużyny juniorów z Trzciany jest imponujące. Jej trener Bogdan Cholewa denerwował się trochę tylko w pierwszej i na początku drugiej połowy gry. Mając zapewnione wysokie zwycięstwo dał pograć wszystkim zawodnikom. Gospodarze, mający przewagę doświadczenia z gry w I lidze (z której spadli w ubiegłym sezonie) oraz przewagę fizyczną, wykorzystali swoje atuty. Wysoki wynik, choć cieszy, nie powinien przesłaniać jednak pewnych mankamentów drużyny. Widoczny jest jeszcze brak zgrania, zwłaszcza w formacji obrony. Zbyt dużo było także niecelnych podań. Kolejne mecze powinny wykazać, jaka jest rzeczywista wartość zespołu, w którym gra wielu doświadczonych graczy (Karol Grabowski, Bartłomiej Kukla, Damian Gumuliński, Krzysztof Trzeciak, Krzysztof Dziedzic i Daniel Widła, który w poprzednich sezonach grał jako bramkarz, teraz jako obrońca). Ale jest też sporo debiutantów, którzy w tym spotkaniu zaprezentowali się całkiem dobrze.

wstecz