˙  Beskid - Trzciana 2 : 4 (1 : 3).

     Bardzo zadowoleni powinni być po wyjazdowym meczu zawodnicy i trenerzy drużyny z Trzciany, która na gorącym terenie w Żegocinie pewnie wygrała   4 : 2. Mecz tylko z początku nie układał się najlepiej, bo zawodnicy "Beskidu" potrafili stworzyć kilka groźnych sytuacji. Nie potrafili ich jednak wykorzystać. Młody zespół Trzciany, oparty na mających spore doświadczenie niedawnych juniorach (Łukasz Król, Łukasz Krakowski, Sebastian Ujejski, Daniel Widła (bramkarz), wsparty rutyniarzami: Krzysztof Bębenek, Wojciech Kowalski rozgrywał z każdą minutą coraz lepsze spotkanie. Nieskuteczność gospodarzy i zdobyta przez Wojciecha Kowalskiego piękna bramka pod poprzeczkę pomieszały szyki zawodnikom "Beskidu". Wprawdzie gospodarze doprowadzili wkrótce do remisu (bramka Skowronka w 15 minucie gry), ale to było właściwie wszystko, na co pozwolili im zawodnicy z Trzciany. Gwoli sprawiedliwości trzeba jednak dodać, że sprzyjało im trochę szczęście (Łukasz Król "samobójczo" główkował w poprzeczkę bramki bardzo dobrze grającego w tym spotkaniu Daniela Widły).
    Dwie kolejne bramki Krzysztofa Bębenka zdecydowały o dalszym przebiegu meczu. Prowadząc już do przerwy 3 : 1 zespół Trzciany grał w drugiej połowie spokojnie. Pozwalał "Beskidowi" atakować, a sam wyprowadzał gróźne kontry. Jedna z nich zakończyła się faulem i Bogdan Solarz podwyższył na 4 : 1. Trzciana mogła strzelić jeszcze więcej bramek, ale napastnicy nie trafiali do bramki "Beskidu", albo powstrzymywał ich rutynowany bramkarz Marian Kępa. Na 3 minuty przed końcem meczu po jednym z nielicznych błędów w obronie Trzciany gospodarze zmniejszyli rozmiary porażki na 2 : 4.

Na początku zaatakowali gospodzre.

Ich zapędy ostudził pięknym strzałem Wojciech Kowalski.

Na początku zaatakowali gospodarze, ale byli nieskuteczni.

Ich zapędy ostudził pięknym strzałem Wojciech Kowalski.

Interwencja Daniela Widły.

Rzut wolny na trzciańską bramkę.

Interwencja Daniela Widły.

Rzut wolny na trzciańską bramkę.

Kolejna skuteczna interwencja trzciańskiego bramkarza.

Kapitan drużyny - K. Bębenek wyprowadza kontratak.

Kolejna skuteczna interwencja trzciańskiego bramkarza.

Kapitan drużyny - K. Bębenek wyprowadza kontratak.

 Bogdan Solarz strzela bramkę z rzutu karnego.˙˙ 

Kolejny atak prawym skrzydłem poprowadził Wojciech Kowalski.

Bogdan Solarz strzela bramkę z rzutu karnego.

Kolejny atak prawym skrzydłem poprowadził Wojciech Kowalski.

˙˙  Walka o piłkę w środkowej strefie boiska.

W końcówce znów przycisnął "Beskid" ale dobrze bronił D. Widła.

Walka o piłkę w środkowej strefie boiska.

W końcówce znów przycisnął "Beskid" ale dobrze bronił D. Widła.

     O zwycięstwie Trzciany zadecydowała niezła gra w obronie (dobra asekuracja) i bardziej zespołowa gra. Bardzo dobrze wychodziły akcje oskrzydlające. Gdyby skuteczność napastników była lepsza, wynik mógł być wyższy. Ale i tak zasłużone zwycięstwo cieszy i dobrze rokuje przed następnymi meczami.

wstecz