ŁĄKTA DOLNA - ZASŁUŻENI - JAN TRUŚ

Jan Truś.
JAN TRUŚ

Przemówienie na pogrzebie Jana Trusia z Łąkty Dolnej

Żegnaj Jasiu ! Żegnaj drogi kolego !
Żegnaj wierny przyjacielu !
Żegnaj towarzyszu broni !

    Nieubłaganie śmierć wyrwała Cię spośród nas !
Odchodzisz od nas wtedy, kiedy miałeś jeszcze dużo do zrobienia !
Odchodzisz wówczas, kiedy jesteś nam tu jeszcze bardzo potrzebny !
Będzie nam Ciebie Jasiu naprawdę brakowało !
      Kolega Jasiu był człowiekiem niezwykłego charakteru, był nadzwyczaj dokładny w działaniu, a w ostatnich latach szczególnie wrażliwy na kłopoty ludzkie. Wrażliwość ta wynikała z niełatwego Jego życia !
    Jako jednemu z niewielu w naszej wsi udało się w latach międzywojennych podjąć naukę w szkole średniej. Wojna jednak w 1939 r. przerywa mu naukę, wraca na wieś. Już w pierwszych latach wojny nawiązuje różne kontakty konspiracyjne. W 1942 r. zostaje mu powierzona funkcja łącznika pomiędzy Komendą Armii Krajowej na terenie Gminy Trzciana, a dowódcą 12 Batalionu AK. Funkcje te pełni szczególnie żarliwie do końca wojny, przyczyniając się do wielu udanych akcji. Może niejednokrotnie dość ryzykownie, z narażeniem własnego życia organizuje różne wyprawy i wywiady, biorąc udział w różnego rodzaju akcjach.
    W okresie powojennym, a szczególnie w okresie kultu jednostki, nie może się pogodzić z wieloma sprawami; podejmuje nadal walkę. Przez wiele lat się ukrywa. Wpada jednak, zostając na kilka lat pozbawiony wolności. Amnestia pozwala mu wrócić do normalnego życia. Podejmuje pracę w Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w Żegocinie. Pełni tam wiele odpowiedzialnych funkcji, a wśród nich Przewodniczącego Rady Zakładowej i Społecznego Inspektora Pracy.
    Szczególne zdolności i zaangażowanie wykazał kol. Jasiu w okresie pracy w Przetwórni Owocowo - Warzywnej w Łąkcie Górnej, był on orędownikiem ludzkich kłopotów. Po ustawowym zatarciu kary, w latach 70 - tych wstępuje w szeregi Związku Bojowników o Wolność i Demokrację. Włącza się w nurt pracy. Zostaje wybranym sekretarzem koła. Swoim zaangażowaniem dobrze służy sprawie organizacji, poświęcając szczególnie dużo uwagi sprawom socjalno - bytowym członków Związku. Wiele jego podań, opinii i wyjazdów pozwoliło niejednej rodzinie rozwiązać najbardziej palące problemy życiowe. Pełni ponadto kol. Jasiu wiele innych społecznych funkcji w Zjednoczonym Stronnictwie Ludowym i instytucjach spółdzielczych, a wśród nich Prezesa Zarządu w Banku Spółdzielczym w Trzcianie.
    W uznaniu jego zasług na wniosek Koła ZBOWiD odznaczony został Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia i Krzyżem Partyzanckim.
    Żegnając po raz ostatni Ciebie Kolego Jasiu w imieniu ZBOWiD, pragnę Ci serdecznie podziękować za Twoją działalność w tej organizacji. Wyrażam Ci po raz ostatni podziękowania za sumienną pracę w spółdzielni, za pełną zaangażowania pracę w Przetwórni.
    Żegna Cię dziś wielu przyjaciół: koledzy z ław szkolnych, żegnają Cię koledzy - uczestnicy ruchu oporu z lat okupacji, żegnają Cię spółdzielcy, byli pracownicy Przetwórni w Łąkcie; żegnają Cię członkowie straży pożarnej, którym wiele rad i pomocy świadczyłeś, stronnictwa; żegnają Cię sąsiedzi i krewni. Żegna Cię stroskana żona i ukochane przez Ciebie dzieci i wnuki, którym w imieniu ZBOWiD składam wyrazy serdecznego współczucia. W naszej pamięci pozostaniesz jako dobry Polak. Niech Ci ziemia lekką będzie.
          

wstecz