ARTYKUŁ PRASOWY

      Rdzawa to najmniejsza wioska w gminie, liczy 60 gospodarstw. Większość z nich znajduje się w trudnym terenie górzystym. Starsi gospodarze poumierali, a młodzi nie chcą podjąć się trudów gospodarowania w tym trudnym terenie. Zwłaszcza, że w tym zawodzie trudno cokolwiek zarobić. Nie ma żadnych perspektyw, aby utrzymać się z gospodarstwa, bez dorabiania i jakichś zakładach przemysłowych.
Rdzawa to najbardziej atrakcyjna pod względem turystycznym część gminy Trzciana. Jest tu co oglądać, ale potrzeba środków na rozbudowę turystycznej infrastruktury. Mamy boisko sportowe (jedyne w okolicy), czyściutką rzeczkę z urokliwymi skałkami i miejscem do kąpieli, zabytkowy podworski park. Żal nam tylko, że w latach 70-tych rozebrano drewniany dworek i przeniesiono do skansenu w Nowym Sączu. Szczególnie latem jest u nas bardzo przyjemnie.
       Agroturystyka to szansa wsi. Są jednak problemy z jej finansowaniem, bo najpierw domy trzeba odpowiednio zagospodarować, a nie każdego stać na urządzenie pokoi gościnnych. Problemem jest też ucieczka młodych z rolnictwa. Większość młodych mieszkańców wsi pracuje poza wioską. Pozostali właściwie tylko renciści.
       - Rok 1999 był nie całkiem zły, bo coś tam udało nam się zrobić. Zrobiliśmy drogi, przejazdy do pól. Nadal jednak część mieszkańców wsi musi przejeżdżać z konieczności przez rzekę, bo nie ma mostu. Niestety nie udało się nam wykonać planu w zakresie asfaltowania dróg.
Planujemy w najbliższym czasie zmodernizować boisko sportowe, ogrodzić je, wybudować jakiś pawilon na szatnie. Także zrobić jakiś zalew z basenem.
       Mieszkańcom wsi życzyłbym, aby było im lepiej, cały czas właściwie sprawa rozbija się o pieniądze, bo gdyby każdy miał ich więcej, to każdy sam mógłby np. wybudować sobie drogę do domu czy dojazd do bólu. Co będzie ze szkołą w Rdzawie ? Jesteśmy optymistami i wierzymy, że nasza trzyklasowa szkółka pozostanie. Liczymy na pomoc wójta i gminy.
       Dużo dla wioski zrobił nasz radny Franciszek Zatorski. To człowiek, który całym sercem oddał się sprawom wsi. To za jego staraniem powstała remiza, drogi, mosty. Zabiega o pieniądze zarówno w gminie, jak i w powiecie. Spisuje się na medal. Trzeba o tym mówić i za to wszystko mu serdecznie podziękować.

Fragmenty wywiadu Stafana Króla dla gazety "Merkuriusz Wiśnicki"

 Wstecz.