Trzciana 2000 - "Novi" Jodłówka - I mecz barażowy.

   Po przyznaniu drużynie juniorów Trzciany 2000 walkoweru w pojedynku z "Rabą" Książnice, stanęła ona przed szansą awansu do wyższej klasy rozgrywek. Musi jednak stoczyć dwa pojedynki barażowe z drużyną "Novi" Jodłówka. Pierwszy z nich wyznaczono na 24 czerwca 2006 roku i w roli gospodarza wystąpiła drużyna z Trzciany. Na stadionie w Rdzawie dosyć licznie przybyła publiczność była świadkiem zaciętego pojedynku, z którego zwycięsko wyszli goście, mimo, że przez zdecydowanie większą część meczu stroną przeważającą byli juniorzy Trzciany.

 Trzciana 2000 - "Novi" Jodłówka - I mecz barażowy. Trzciana 2000 - "Novi" Jodłówka - I mecz barażowy.
Trzciana 2000 - "Novi" Jodłówka - I mecz barażowy. Trzciana 2000 - "Novi" Jodłówka - I mecz barażowy.

    Grająca w niebiesko-czarnych strojach drużyna  gospodarzy, kierowana przez kapitana Łukasza Króla i trenera Roberta Grabowskiego, przystąpiła do gry skoncentrowana, widząc w tym meczu szansę na historyczne wydarzenie w dziejach klubu. Pierwsze minuty meczu to "badanie się" obu drużyn, które nigdy do tej pory ze sobą nie grały.  Ataki wyprowadzano na zmianę, ale zwykle kończyły się one na linii pola karnego. Powoli jednak uwidaczniała się przewaga taktyczna drużyny gospodarzy, którzy grali bardziej zespołowo i inicjowali groźniejsze ataki. Pierwszy groźny strzał oddał w 7 minucie meczu Łukasz Krakowski, ale bramkarz "Novi" był na posterunku. W 15 minucie, po rzucie wolnym z dalszej odległości, główkował Sebastian Ujejski, ale jego strzał minął bramkę. W 22 minucie gry po bardzo ładnej, składnej akcji całego zespołu strzelał kapitan trzciańskiej drużyny Łukasz Król, ale znów świetnie spisał się bramkarz gości. Dwie minuty później ten sam zawodnik, tym razem po solowej akcji, znów oddał celny strzał na bramkę rywali, ale także tym razem bramkarz zdołał wychwycić piłkę. W 27 minucie gry prawą stroną atakował Krzysztof Dziedzic. Po jego długim rajdzie i centrze minimalnie z piłka rozminął się Łukasz Krakowski. Przewaga drużyny Trzciany była w tym okresie dosyć znaczna. Goście próbowali wyprowadzać kontrataki, ale nie stworzyli sobie żadnej dogodnej sytuacji.

 Trzciana 2000 - "Novi" Jodłówka - I mecz barażowy. Trzciana 2000 - "Novi" Jodłówka - I mecz barażowy.

   Tak było do 35 minuty gry. Wtedy po kontrataku goście wywalczyli rzut rożny. Po centrze nastąpił strzał, ale trzciański bramkarz Daniel Widła wybił piłkę na kolejny korner. Po drugim dośrodkowaniu na przedpolu Daniela Widły nastąpiło duże zamieszanie. Największym refleksem wykazał się Jakub Daniec z drużyny gości i płaskim strzałem skierował piłkę do trzciańskiej bramki. Ambitnie grający zawodnicy gospodarzy rzucili się do odrabiania straty. Niestety marnowali kolejne okazje na zdobycie gola (Łukasz Krakowski w 36 i 38 minucie, Maciej Kępa - 39 i 40 minucie).

 Trzciana 2000 - "Novi" Jodłówka - I mecz barażowy. Trzciana 2000 - "Novi" Jodłówka - I mecz barażowy.
Trzciana 2000 - "Novi" Jodłówka - I mecz barażowy. Trzciana 2000 - "Novi" Jodłówka - I mecz barażowy.

      Druga połowa spotkania była podobna do pierwszej. Mecz był zacięty. Dobrze spisywała się defensywa drużyny z Jodłówki, bardzo pewnie grali stoperzy i bramkarz. Napastnicy i pomocnicy drużyny Trzciany próbowali pokonać golkipera drużyny gości strzałami z dalszej odległości, ale były one przeważnie niecelne. Gospodarze znów mieli okazję do zdobycia bramek i znów ich nie potrafili wykorzystać.  Dwukrotnie, ale bez powodzenia strzelał Łukasz Krakowski. Po 60 minucie gra się zaostrzyła. Mnożyły się faule i rzuty wolne. W 67 minucie gry, za faul na przeciwniku, sędzia usunął z boiska zawodnika gospodarzy Sebastiana Ujejskiego. Osłabienie drużyny gospodarzy nie wpłynęło jednak znacząco na przebieg meczu. Gospodarze nadal próbowali wyrównać, ale grali zbyt nerwowo i nie potrafili wypracować sobie dogodnej sytuacji. Natomiast goście przeprowadzali czasem ataki, które zwykle kończyły się na nieźle grającej w tym dniu trzciańskiej obronie.

 Trzciana 2000 - "Novi" Jodłówka - I mecz barażowy. Trzciana 2000 - "Novi" Jodłówka - I mecz barażowy.

   Drużyna trzciańskich juniorów przegrała ten pierwszy barażowy pojedynek niezasłużenie. Była drużyną lepszą i miała przewagę. Zawiodła natomiast skuteczność. Żadna z kilku dogodnych sytuacji nie została wykorzystana. Natomiast goście zagrali efektywnie. Wykorzystali jedną z dwóch - trzech groźniejszych sytuacji, jakie potrafili stworzyć i wywieźli z Rdzawy korzystny dla siebie wynik. Jak się wydaje sprawa awansu nie jest jednak przesądzona. W Jodłówce atutem gospodarzy będzie swój teren, ale z kolei szansą drużyny z Trzciany mogą być kontrataki, z których zawsze zdobywała bramki. 

wstecz