Juniorzy Trzciana - Tanavia 3 : 0.

    Ligowy mecz jubniorów Trzciany i Tarnawy zakończył się pewnym zwycięstwem gospodarzy, którzy do przerwy prowadzili 1 : 0 po strzale Łukasza Krakowskiego . Ten środkowy napastnik trzciańskiej drużyny zdobył wszystkie bramki tego meczu, który śmiało można zatytułować Krakowski - Tarnawa 3 : 0. Ale Łukasz mógł strzelić jeszcze więcej goli.

    Pierwszy kwadrans tego meczu to wyrównana walka z obustronnymi, chaotycznymi atakami. Potem z minuty na minutę zaznaczała się przewaga roślejszych zawodników gospodarzy. Efektem tej przewagi była bramka strzelona przez Łukasza Krakowskiego po długim, celnym podaniu Michała Poznańskiego. Trzciański bramkarz Daniel Widła nie miał w tym meczu zbyt wielu okazji do pokazania swoich umiejętności, ale od puszczenia gola uchronił go w I połowie jeden z obrońców wybijając piłkę z linii bramkowej. Trzeci kwadrans meczu to nadal przewaga gospodarzy, którzy jednak nie potrafili wykorzystać kilku sytuacji do strzelenie gola.

 
Maciej Kępa i Łukasz Król (czerwone stroje) w ataku na bramkę Tarnavii. Jedna z wielu niewykorzystanych sytuacji pod bramką gości.

   Mający do tej pory trzy zwycięstwa i trzy porażki młody zespół Tarnavii grał poprawnie w obronie i pomocy, ale niscy napastnicy nie mogli sobie poradzić z pewnie grającymi i przewyższającymi ich wzrostem obrońcami Trzciany. Grali ambitnie, ale to było za mało na sukces w tym spotkaniu. Druga połowa - to prawie cały czas atak za atakiem trzciańskiej drużyny. Wiele z tych ataków było jednak powstrzymanych przez obronę gości. Dobrze, że w trzciańskiej drużynie grał wspominany już Łukasz Krakowski, który strzelił gościom jeszcze dwie bramki, uzyskując klasyczny hat trick. Sygnał do strzelania dał w 10 minucie II połowy spotkania lewoskrzydłowy Karol Grabowski, który po indywidualnej akcji lewą stroną strzelił z bliska, z ostrego kąta, minimalnie jednak pudłując. Co nie udało się zrobić ze skrzydła, udało się w zespołowym ataku, przeprowadzonym środkiem pola. Po zagraniu głową przez Łukasza Króla do Łukasza Krakowskiego, ten ostatni strzałem z bliskiej odległości pokonał golkipera gości i trzciańska drużyna prowadziła już 2 : 0.

Po tym rzucie wolnym piłka poszybowała wysoko nad bramką Tarnavii. Tak padła najpiękniejsza, trzecia bramka meczu.

  Na pięć minut przed końcem spotkania, po rzucie rożnym, obrońcy Tarnavii wybili piłkę zbyt krótko, dopadł ją Łukasz Krakowski i precyzyjnym strzałem w górny róg bramki Tarnavii uzyskał trzeciego, najpiękniejszego gola. W sumie w pełni zasłużone zwycięstwo gospodarzy, którzy przewyższali swoich gości w każdym elemencie piłkarskiej sztuki.

Jeden z nielicznych ataków gości powstrzymał Daniel Widła. W ostatnich minutach meczu gospodarze egzekwowali kilka rzutów rożnych.

wstecz