Mecz ligowy "Trzciana 2000" - "Beskid" Żegocina 2 : 2.

   Do tego ligowego pojedynku obie drużyny przystępowały niezwykle zmobilizowane. Grający w niebieskich strojach gospodarze, podejmowali sąsiada z tabeli - rywala zza miedzy - żegociński "Beskid" i chcieli wziąć rewanż za porażkę w rundzie jesiennej 0 : 3. Goście przywieźli bardzo odmłodzoną ekipę, która jeszcze w tej rundzie nie odniosła zwycięstwa. Gospodarze zanotowali do tej pory jedno zwycięstwo (nad "Polonią" Wyżyce) i jedna porażkę - na wyjeździe z liderem tabeli "Victorią" Słomka. Atut własnego boiska i doświadczona drużyna przemawiały za trzciańską ekipą.

Mecz ligowy "Trzciana 2000" - "Beskid" Żegocina 2 : 2. Mecz ligowy "Trzciana 2000" - "Beskid" Żegocina 2 : 2.
Drużyny "Beskidu" (żółte stroje) i Trzciany wchodzą na boisko. Na stadionie w Rdzawie pojawiła się liczna grupa kibiców.

    Na stadion w Rdzawie licznie przybyła w to piękne, słoneczne niedzielne popołudnie liczna publiczność. Pierwsza połowa meczu nie zawiodła oczekiwań kibiców. Mecz był szybki i emocjonujący. Sytuacji strzeleckich było sporo. Ale od początku mecz nie układał się po myśli gospodarzy.

Mecz ligowy "Trzciana 2000" - "Beskid" Żegocina 2 : 2. Mecz ligowy "Trzciana 2000" - "Beskid" Żegocina 2 : 2.
Początek meczu to spora przewaga zespołu Trzciany. Kontratak "Beskidu".

   Zaczęli obiecująco. Składne ataki sunęły raz po raz na żegocińską bramkę. Aktywne było zwłaszcza prawe skrzydło pomocy i ataku trzciańskiej drużyny, gdzie grał Wojciech Kowalski. "Beskid" z rzadka wyprowadzali kontrataki. Po jednym z nich, w 14 minucie goście egzekwowali rzut rożny. Ku zaskoczeniu wszystkich piłka uderzona z rogu przez Adama Guzika wpadła do siatki Daniela Kukli i to goście objęli prowadzenie.

Mecz ligowy "Trzciana 2000" - "Beskid" Żegocina 2 : 2. Mecz ligowy "Trzciana 2000" - "Beskid" Żegocina 2 : 2.
Także ten atak Trzciany powstrzymali żegocińscy obrońcy. Adam Guzik zdobywa bramkę bezpośrednio z rzutu rożnego.

    Minutę później dogodną sytuację miał żegociński pomocnik Jan Kępa, ale jego słaby strzał obronił Daniel Kukla. W 22 minucie, po kolejnej kontrze "Beskidu" zdobywca pierwszej bramki mógł po raz drugi wpisać się na listę strzelców, ale świetnie zachował się trzciański bramkarz i zdołał chwycić piłkę w sytuacji sam na sam żegocińskim napastnikiem. W odpowiedzi gospodarze zaatakowali prawym skrzydłem, piłkę otrzymał Krzysztof Bębenek i nie dał żadnych szans bramkarzowi "Beskidu". Pięć minut później Trzciana mogła prowadzić po błędzie żegocińskiego bramkarza, ale w skutecznej interwencji wyręczył go obrońca, który wybił piłkę tuż sprzed linii bramkowej. W 35 minucie bardzo ładnym, prawie 50-metrowym dryblingiem popisał się Robert Grabowski, ale jego strzał minimalnie minął żegocińską bramkę. Trzy minuty później Trzciana znów miała okazję na bramkę, gdy po nakładce żegocińskiego obrońcy sędzia zarządził rzut wolny z około 12 metrów. Strzał trzciańskiego napastnika zablokowała jednak obrona gospodarzy. Niewykorzystane okazje zemściły się. W 44 minucie gry udany kontratak przeprowadził prawą stroną boiska "Beskid". Dobre podanie w bliskiej odległości od trzciańskiej bramki otrzymał  Adam Guzik i płaskim strzałem pokonał trzciańskiego bramkarza. Ponieważ było sporo przerw w czasie pierwszej połowy, sędzia doliczył aż pięć minut dodatkowej gry. Na minutę przed zakończeniem pierwszej połowy, w doliczonym czasie gry drużyna Trzciany znów doprowadziła do remisu. Tym razem bramkę, po zespołowym zagraniu drużyny, zdobył Wojciech Kowalski.

Mecz ligowy "Trzciana 2000" - "Beskid" Żegocina 2 : 2. Mecz ligowy "Trzciana 2000" - "Beskid" Żegocina 2 : 2.
Początek II połowy. Atak "Beskidu" powstrzymała trzciańska obrona. Ten strzał B. Solarza zablokowała żegocińska defensywa.

    W drugiej połowie meczu obraz gry uległ zasadniczej zmianie. Pierwszą  groźną sytuacje stworzyli pod trzciańską bramką, bronioną teraz przez Daniela Widłę, napastnicy z Żegociny (niecelny strzał Jana Kępy). Potem mecz się wyrównał i coraz częściej gra toczyła się na połowie "Beskidu". Znacznie spadło tempo gry. Z upływem czasu gra się nieco zaostrzyła i dosyć często sędzia główny tego pojedynku Leopold Płaza musiał przerywać grę i upominać zawodników. Faule nie były jednak złośliwe, a spowodowane postępującym zmęczeniem.

Mecz ligowy "Trzciana 2000" - "Beskid" Żegocina 2 : 2. Mecz ligowy "Trzciana 2000" - "Beskid" Żegocina 2 : 2.
Mecz był bardzo zacięty, ale faule nie były złośliwe. Groźna sytuacja pod żegocińską bramką.

    Ostatni kwadrans tego pojedynku, który miał dwa oblicza, to uporczywe ataki gospodarzy, którzy właściwie nie schodzili z połowy "Beskidu". Niestety ani pomocnicy, ani napastnicy Trzciany nie zdołali sobie wypracować stuprocentowej sytuacji strzeleckiej. Grali dosyć wolno, mało skutecznie i schematycznie. Ich akcje dosyć łatwo powstrzymywała żegocińska obrona, dobrze też bronił ich bramkarz. "Beskid" miał też tylko jedną dogodną sytuację, ale Surma z rzutu wolnego nieznacznie przestrzelił nad poprzeczką bramki Trzciany. Mecz zakończył się więc remisem, który nie krzywdzi żadnej z drużyn. Ale z remisu bardziej cieszyła się ekipa z Żegociny, która zdobyła wreszcie pierwszy w tej rundzie punkt.

wstecz